Czy to jest depresja?

By admin

Witam. Mam 17 lat. Gdy mialam 14 lat, dopadły mnie silne stany przygnębienia… Przestałam spotykać się z przyjaciółmi, ludzie mnie drażnili, wszystkim robiłam na złość, byłam nieszczęśliwa, nienawidziłam innych i wszystkiego co było dobre… Mój dzień polegał na pójściu do szkoły, chowaniu się po łazienkach itp przed ludzmi, z nikim nie rozmawiałam, a jak ktoś podszedł, to albo nie wiedziałam co powiedzieć, albo mówiłam coś, przez co sami uciekali…
Dopiero po ok. roku zaczęłam przyglądać się ludziom i zauwaąałam, że są inni ode mnie… Myślałam na początku, że to oni są dziwni… Zawsze się śmiali, wygłupiali, a dla mnie to było żałosne… Przez cały ten czas prawie codziennie płakałam i nic nie robiłam, oprócz pójścia do szkoły i spania… Potrafiłam się rozpłakać na środku ulicy, albo w sklepie, w szkole też nie raz płakałam i myślałam, że to normalne w moim wieku, że tak wygląda dojrzewanie…
Potem poznałam pewnego chłopaka… Zaczęliśmy się spotykać i to on dał mi nadzieję na lepsze jutro… Zaczęłam być szczęśliwsza niż wcześniej… Wydawało mi się to pyszne i miałam poczucie winy, że jestem szczęśliwa, bo inni wydawali mi się nieszczęśliwi. Lecz mimo to staralam się utrzymać go przy sobie jak najdłużej. Po 3 miesiącach rozstaliśmy się. Znowu płakałam w szkole i wszędzie, lecz wtedy już miałam przyjaciół, z którymi się spotykałam i dzięki nim nie myślalam tak o tym wszystkim.
Wygrzebałam się, lecz zaczęły się inne problemy… Strasznie się stresowałam szkołą. Czasami przychodziłam cała zlana potem, albo w nocy prawie w ogóle nie spałam, albo spałam po 16 godzin na dobę, albo dłużej… Byłam wyczerpana… Raz czułam się okropnie a raz cudownie i wtedy z reguły nie mogłam w nocy spać, tak jakbym się bała, że ktoś zaraz odbierze mi to szczęście co mam. Bałam się nie być na każde zawołanie, bo przecież mogli mnie wszyscy olać… Mama mnie nie rozumie.
Taty prawie nie ma w domu. Mama myśli tylko o sobie - jakie buty sobie kupić itp. A ja tak jakbym się dla niej nie liczyła, a czasami mówi o mnie tak jakbym byla jej największym ciężarem, a naprawdę zaczęłam się starać… Od niedawna zaczęłam czytać w necie o depresji… i wydaje mi się, że to nie ludzie są dziwni, tylko to ze mną jest coś nie tak… Boję się wszystkiego, boję się szkoły, czasami boję się z kimś spotkać… Nienawidzę siebie, chcę być inna, a nie taka nijaka…
Mam wrażenie, że jestem inna, ale jak zaczęłam obserwować sama siebie, to już tak naprawdę nie wiem, kim jestem… Ostatnio zapisałam się do psychiatry na wizytę lecz mama powiedziała, że nie da mi pieniędzy, bo na to tylko ich szkoda… No i musiałam odwołać, chociaż nie chciałam, bo czułam, że to moja jedyna szansa… Było już dobrze, tylko że byłam strasznie zestresowana, ale w miarę szczęśliwa, ale już znowu od 2 miesięcy nie mogę się pozbierać…

categoriaUncategorized commentoNo Comments dataMay 17th, 2009
Leggi tutto
Потребление памяти: 30.49MB